| tunezja-lastminute.info |
|
|
TunisTunezja nie jest typowym krajem śródziemnomorskim, przynajmniej nie w takim znaczeniu, w jakim zwykle pojmują to Europejczycy. Tunezja to Afryka i kraj arabski, z tego też powodu jawi się wielu turystom jako groźna i nieprzyjazna. Nic bardziej mylnego - większość państw arabskich tego regionu żyje bowiem z turystyki, jak chociażby Maroko. Tym niemniej spośród tych wszystkich państw Tunezja uchodzi za najbezpieczniejszą, a także dosyć drogą. Nic dziwnego, są tu i rozległe plaże, i ogromne targowiska, ale także zabytki architektury kilku różnych zupełnie kultur. Tunis to stolica i zarazem największe miasto Tunezji. Leży nam morzem i niejako rozciąga się wzdłuż linii brzegowej, jest także ważnym arabskim portem, nie ma tu jednak podobno zagrożenia ze strony piratów. Samo miasto ma ponad trzy tysiące lat i jak większość miast tej części świata, wielokrotnie było podbijane przez różne narody. Oryginalnie stanowiło dużą metropolię narodu kartagińskiego, później na długi okres czasu wpadło w ręce Arabskie, czego pozostałością do dziś jest Medyna - tak zwane "stare miasto" Tunisu, centralnie położona dzielnica pełna gęsto ustawionych domów, wąskich dróg i bazarów. Warto zobaczyć tutejszy Wielki Meczet, zbudowany częściowo z gruzów dawnej Kartaginy. Warto też nie zapomnieć się w gąszczu sklepików, stoisk i pamiątek - nie rzadko okazuje się, że to samo możemy kupić za dziesięciokrotnie niższą cenę już kilka metrów dalej. Z arabskimi sprzedawcami należy i wręcz trzeba się targować, nie tylko dlatego, że to się nam opłaci, ale ponieważ jest to tu zwyczajnie w dobrym tonie. Także w Medynie lub w jej bliższym otoczeniu polecam zakosztować tutejszej kuchni - pikantnych dań sporządzanych często na oczach klienta, na bazie oliwy, chilli, orientalnych przypraw i ciekawego rodzaju placka - naleśnika. Nie jest to jednak odmiana kebaba ani nic w tym stylu - kuchnia Tunisu w niczym nie przypomina potraw znanych w naszej części Europy... Wokół Medyny rozciągają się nowsze, niemal nowoczesne dzielnice będące głównie spuścizną podboju francuskiego. Zabudowa jest tu mniej gęsta, a domy jasne. O dziwo, panuje cisza i spokój, zwłaszcza w porze tzw. sjesty. Także i tutaj ma się znakomicie handel, kuchnia jest za to nieco bardziej europejska. Dużo jest meczetów, placów i minaretów, wszystko wygląda dość bajkowo. Dzieciom z pewnością najbardziej spodobają się gigantyczne palmy okalające wszystkie niemal tutejsze ulice. Bezpośrednio z Tunisu można wybrać się dalej na południe celem zakosztowania typowo afrykańskich atrakcji. Na pewno dobrze byłoby zobaczyć pobliską Kartaginę - robi wrażenie nie tylko na historykach. Najodważniejszym można śmiało polecić Safari, podobno ekscytujące, niestety także drogie. Nieco tańszym kosztem udamy się na Saharę - w towarzystwie profesjonalnych arabskich przewodników oraz wielbłądów. Widok czerwonego, zachodzącego nad pustynnymi diunami Słońca to niesamowite przeżycie; coś, czego nigdy nie doświadczymy w Polsce. Szkoda tylko, że na horyzoncie nie ma piramid - ale cóż - nie można mieć przecież wszystkiego. |
|
Tunezja-lastminute wakacje. Wyjazd w Tunezji. Hotel Tunezja-lastminute Wczasy Monastir. Tunezja-lastminute lastminute.
Tunezja-lastminute wakacje. tunezja-lastminute.info - wyjazdy. Oferta hoteli tunezja-lastminute.